Obrazek tytułowy

to strona traktująca o naszych zmaganiach z rowerami!


Jak to było.

             Dawno, dawno temu, gdzieś na początku XXI wieku, gdy podróże na Marsa były dopiero tematem książek fantastycznych, a ludzie podróżowali tylko w czasie teraźniejszym, w małym miasteczku, gdzieś na galicyjskiej ziemi, kilku wiekowych panów postanowiło się trochę uaktywnić. Wsiedli na rowery i pojechali ....
- mniej więcej tak to się zaczęło, a jeśli chcecie poznać bliższe okoliczności powstania naszego Klubu to zajrzyjcie do początku!




Starsze informacje można znaleźć w archiwum.


Jak do nas dołączyć?

            To nie taka prosta sprawa. Po pierwsze wymagana jest rekomendacja minimum dwóch członków klubu. Niezbędna też jest duża ilość wrodzonego poczucia humoru. Poza tym, należy przesłać na adres mailowy list zawierający wyraźne wyrażenie chęci uczestnictwa w naszych zajęciach! W ramach załącznika należy przesłać krótki życiorys(musi zawierać nazwisko panieńskie matki), kilka atrakcyjnych zdjęć, listę swoich dotychczasowych osiągnięć w dziedzinie cyklizmu i co ci jeszcze do głowy przyjdzie(inicjatywy własne też są oceniane). Konieczny jest też brak skojarzeń jednego z członów nazwy klubu z potocznym znaczeniem tego słowa. Złożona propozycja zostanie następnie rozpatrzona przez Najwyższą Radę Starych Pedałów, która po dokładnym przeanalizowaniu przedstawionych materiałów, wyda ostateczną decyzję. Postępowanie rekrutacyjne może potrwać nawet do 2 tygodni, a o wynikach obrad kandydat zostanie zawiadomiony mailem zwrotnym.


Ogłoszenia nie tak drobne!

           Karol już dawno w domu, a mnie nie udało się tego faktu odnotować na naszej stronie, więc czynię to teraz, bo ponoć lepiej późno niż wcale: Karol S po kilku miesiącach podróżowania po drogach i bezdrożach Ameryki Południowej, po licznych, niesamowitych przygodach, dotarł szczęśliwie do domu! Myślę, że w najbliższym czasie uda się zorganizować spotkanie, na którym Karol będzie nam mógł osobiście opowiedzieć o wszystkim i pokazać trochę zdjęć z tego niesamowitego wyjazdu!
(15.09.08)


           Karol, choć ciągle daleko, to jednak coraz bliżej domu, przynajmniej jeśli chodzi o dzielący go od powrotu czas. W "to i owo" można przeczytać kolejnego relacje przez niego pisane.
(2.06.08)


           Nowe wieści od Karola, zachęcam wszystkich do czytania, bo tym razem oprócz ciekawych opisów z trasy, jest historia rodem z kryminalnych filmów! Tajemnicze zniknięcie roweru, niesamowity pościg i zaskakujące rozwiązanie, a wszystko może mieć jeszcze swój ciąg dalszy!!! Zaglądnijcie koniecznie do "to i owo"!!!
(22.05.08)


           A u Karola nieustająca zmiana miejsc, więc dziś możecie przeczytać kolejną wzmiankę oraz obejrzeć aktualną mapkę podróży, a wszystko to w "to i owo"
Dziś też tak dodatkowo, taki załącznik to poprzedniej notki - załącznik w postaci pliku .pps zawierającego zdjęcia ze słynnej "Camino de la Muerte"!
(13.05.08)


           Dziś dodałem tylko jeden, krótki tekst przesłany przez Karola, ale za to jaki, a dokładniej o czym?! Naprawdę warto ponownie zaglądnąć do "to i owo"
(10.05.08)


           Kilka następnych dni z podróży Karola znalazło odzwierciedlenie na naszej stronie, więc koniecznie zajrzyjcie do "to i owo"
(9.05.08)


           A Karol nie ustaje w biegu, wciąż dalej i dalej, wciąż nowe przeżycia, wciąż nowe wspomnienia, a także kilka nowych zdjęć, wszystko w "to i owo"
(28.04.08)


           Ostatnio ogłoszenia wszelkie zdominowały wzmianki o kolejnych etapach podróży Karola, no i nie inaczej jest i tym razem - Karol ciągle w ruchu, znów napisał kilka słów i mamy kolejną mapkę, a wciąż czekamy na nowe zdjęcia. Wszystko w "to i owo"
(18.04.08)


           Do słów przekazywanych przez Karola, dołączam jeszcze mapę z dalszymi etapami jego podróży, czyli serialu Ameryka Południowa ciąg dalszy ... - oglądajcie i czytajcie w "to i owo"
(15.04.08)


           I znów coś z Ameryki Południowej, tym razem oprócz kilku nowych słów, są zdjęcia!!! Mam nadzieję, że wkrótce będzie ich więcej! Wszystko znajdziecie oczywiście w "to i owo"
(3.04.08)


           Drogami i bezdrożami Ameryki Południowej przemieszcza się dwóch panów na rowerach, a czasami z rowerami, a bliższych informacji na ten temat szukajcie w "to i owo" ...

           Ogłoszeniem tego nazwać nie można, ale otrzymałem ostatnio mail'em pewien tekst i chciałbym go tu umieścić, aby pomóc podjąć właściwą decyzję tym, którzy rozmyślają nad zakupem roweru i dołączeniem do naszych szeregów - oto wspomniany tekst
(24.09.07)


           Kolejne nieogłoszenie w ogłoszeniach, to kolejny tekst, tym razem znaleziony na łamach Gazety Wyborczej, a traktujący o tym jak "fajnie" się jeździ po mieście i jak bardzo władze miasta starają się, aby na rowerach nikt po mieście nie miał zamiaru się przemieszczać - artykuł "Jak zniechęcić ludzi do rowerów", a jak dobrze poszperacie, to w portalu tym znajdziecie jeszcze sporo innych ciekawych artykułów dotyczących cyklistów!
(24.09.07)


           I jeszcze jedno, można to nazwać ogłoszeniem sił drzemiących w KWP i tak ku przestrodze naszym ewentualnym wrogom, choć takowych chyba nie mamy. Zdjęcia nadesłała Ewa Z, która kiedyś była z nami na wycieczce nie mając świadomości z kim się zadaje - oto zdjęcie
(24.09.07)


           Mam zaszczyt ogłosić, że w poczet członków KWP została przyjęta kolejna osoba - Leszek Szeleźniak. To już od dawno oczekiwane posunięcie, co potwierdzają zamieszczone poniżej reakcję członków NRSP:
Witam!
Jestem jak najbardziej ZA przyjęciem tego Pana o ślicznych loczkach.
Pozdrawiam serdecznie
Renata
Ps. Co jeden to przystojniejszy....

popieram ze wzruszeniem
WZ

Leszku - powiem krótko: WITAJ W KLUBIE !!! nareszcie...
PW

Pełen uznania dla poważnego podejścia do tematu i rozbudowanego wniosku o przyjęcie w poczet.... Jestem zdecydowanie ZA!!!!!!!
KS
Oczywiście wiążą się z tym pewne zmiany w dziale "kto jest kim" - zapraszam do zapoznania się z nimi!
(8.03.07)

           Jak widać na naszej stronie drobne zmiany kosmetyczne. Krzyś S naszą stronę chwali, ale jak twierdzi nie ma powodów, by nie dążyć do lepszego i nie próbować jakiś zmian. Lepiej jest co prawda wrogiem dobrze, ale z drugiej strony, kto nie idzie na przód, cofa się, więc jakiś zmian popróbuję.
(30.01.07)


           Kilka zmian na stronie, a dokładniej w tzw. "początku", gdzie dopisałem słów kilka oraz w "przyjacielach", tam zmiany dotyczą głównie drzwi, które przez dłuższy czas nigdzie nie prowadziły.
(29.01.07)


           Krzysiu w gipsie! Fatalnym zrządzeniem losu noga naszego Prezesa wylądowała na chwilę w gipsie. A wszystko to na skutek nieodpowiedniego zachowania pewnej niesfornej klaczy o imieniu Kenia, która próbowała wyrównać porachunki ze swoją siostrą i potężny cios skierowany w jej stronę, trafił w stopę biednego Krzysia. Życzmy mu zdrowia!
(7.01.07)


           Chciałbym tu bardzo gorąco podziękować wszystkim, którzy pamiętali o naszej rocznicy i przysłali nam niezwykle miłe życzenia urodzinowe. Jeśli tylko się spełnią(w co wierzymy z całego serca), powinny sprawić, że wszyscy będziemy się cieszyć dobrym zdrowiem i szczęściem przez najbliższe sto lat, a w przyszłym roku, na urodzinowej wycieczce, będzie nas koło 74!
(27.11.06)



A jeśli już o życzeniach mowa, to i ja chciałbym w imieniu wszystkich klubowiczów oraz osób z klubem zaprzyjaźnionych, złożyć najserdeczniejsze życzenia imieninowe Leszkowi Szeleźniakowi, który już od dłuższego czasu twardo z nami pedałuje. Wszystkiego dobrego Leszku, wielu pięknych kilometrów przejechanych w przemiłym towarzystwie "wirujących"!

A propos życzeń, to o jeszcze jednej sprawie chciałem rzec:
Stęsknionym z Kanady, już teraz dajemy znać, że następna urodzinowa wycieczka za niecały rok, więc można zamawiać bilety!!! Serdecznie pozdrawiamy!
(26.11.06)

I tak całkiem na koniec ogłoszeń, słów kilka od Karola S.:
Drodzy Klubowicze!
W tydzień po Waszym jubileuszu, żartobliwie przesyłam Wam zdjęcie, które, jak sądzę, ma szansę utwierdzić Was w miłości do rowerów.
Pozdrawiam
Karol Stojowski


(25.11.06)

Początkowo miało być tylko jedno ogłoszenie, ale jakoś ich liczba przyrosła zupełnie niespodziewanie. To teraz następne:
Idąc ulicą Wiślną wstąpiłem na chwilę do zaprzyjaźnionej kafejki internetowej "Nandu", gdzie przy okazji załatwiania nowego miejsca dla naszej wirującej strony, dowiedziałem się o istnieniu pewnej piosenki. Kto ma ochotę nie posłucha lub obejrzy, ja zrobiłem jedno i drugie! Stwierdziłem, że choćby z racji tytułu piosenka mogłaby się znaleźć na naszej stronie i ...
"Pedały" - teledysk
"Pedały" - mp3
Piosenkę wykonuje Tomasz Mars, który niedawno wydał swoją płytę. Tomek to pierwszy w Polsce wykonawca grający rock kabaretowy. Warto posłuchać! Natomiast autorem tekstu piosenki jest znany i ceniony poeta(niegdyś fechtował szablą, obecnie głównie słowem) Michał Zabłocki. Michał jest między innymi autorem projektów "366 wierszy w 365 dni" i "Wiersze na murach". Dzięki temu możemy czytać jego słowa na pewnej "lirycznej" kamienicy na rogu ulicy Brackiej i Rynku Głównego.


(23.11.06)
Napisz do mnie
klub@wirujacepedaly.pl